Boże Narodzenie to najcudowniejsze rodzinne święta. Z radością hołdujemy świątecznej tradycji, pieczemy ciasteczka, odgrzebujemy babcine przepisy kulinarne, w tym czasie nawet gotowanie jest fragmentem rytuału świątecznego. Jednak czy na pewno wiemy skąd wzięły się tradycje bożonarodzeniowe pielęgnowane przez pokolenia?

Przysmak świąteczny

Autor: CCFoodTravel.com
Źródło: http://www.flickr.com
Wigilia to w naszym kraju dzień niezwykły ,dzień pojednania, dzień familijnych spotkań i kulminacyjny punkt tych świąt. Dlatego, aż ciężko w to uwierzyć, ale kolacja wigilijna, pojawiła się w naszej tradycji dopiero w XVIII wieku. Najważniejszym chwilą tego dnia jest uroczysta kolacja składająca się z postnych straw, do której zasiada się z chwilą pojawienia się pierwszej gwiazdki na niebie, zwyczaj ten ma przypomnieć gwiazdę betlejemską, która przyprowadziła do stajenki Betlejemskiej Trzech Króli.

Najmłodszym ceremoniałem Bożonarodzeniowym jest choinka, która przyszła do nas z Niemiec w XVIII wieku. Wcześniej w polskich domach stawiało się snopki nie wymłóconego zboża lub zawieszało jemiołę. Tego specjalnego wieczoru, wszystko jest magiczne i okazuje się mieć symboliczne przesłanie. Nawet w jakiej ilości są potrawy na wigilię (kliknij tutaj) pojawiają się na stole. Tradycja karze, by wieczerza składała się z nieparzystej liczby potraw. W chłopskiej chacie jedzono wiec 7 dań (7dni tygodnia) na dworach szlacheckich przyrządzano ich już 9 (9 chórów anielskich) a u arystokracji kolacja wigilijna składała się z 12 potraw na cześć dwunastu apostołów. Dania pojawiające się owego dnia na wszystkich stołach zarówno chłopskich jak i szlacheckich były przygotowane z darów lasów, pól i jezior. Cudownym zwyczajem, jest

zobacz to

Autor: Mike Gifford
Źródło: http://www.flickr.com

przestrzegany do dziś w wielu domostwach, zakaz spożywania mięsa zwierząt, tłumaczony tym, że tego wyjątkowego dnia wszystkie stworzenia żywe tworzą jedną rodzinę.

W wielu domach, jada się różne potrawy na wigilię, uznając je za tradycyjne dania wigilijne. Różnice te wywodzą się z lokalnych zwyczajów i przywędrowały razem z naszymi rodzinami z różnych terenów państwa. Jak wynika ze źródeł pisanych w Wielkopolsce i na Śląsku, przyrządzano zupę rybną lub migdałową.

Ale w Galicji i wschodniej części Polski, jedzono tego dnia barszcz albo zupę grzybową. Na wszystkich stołach, tradycyjnie znajduje się mak, chociaż i on, podawany jest w różnych postaciach. Niegdyś przyrządzano z niego zupę, dodawano do klusek i kasz. Tak powstała najsłynniejsza bodaj z polskich potraw, wigilijna kutia. W najstarszych przepisach kulinarnych, kutia przygotowywana jest z całych ziaren pszenicy, będących znakiem odradzającego się życia, maku oznaczającego spokojny sen i odpoczynek oraz miodu-zwycięzcy nad niedobrymi mocami. W innych regionach kraju mak pojawia się w przepisach na ciasta, takich jak makowiec, strucla z makiem czy rolada drożdżowa. Z tradycji chłopskiej wywodzi się groch z kapustą czy kapusta z grzybami a ciekawostką jest fakt, że strawy z ryb na dworach szlacheckich uważane były jako jedno danie.